Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ave Maria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ave Maria. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 kwietnia 2015

Olga Szyrowa.

Najpiękniejsze Ave Maria jakie znam. Cudowny głos i cudowna pieśń.


 jim caviezel passion



                                                         passion maia morgenstern


                                              droga_krzyzowa_ze_zdjeciami_z_filmu_pasja

niedziela, 13 kwietnia 2014

Pasja.





Mela Gibsona, to obraz, który każdy chrześcijanin powinien obejrzeć. Realizm męki Jezusa Chrystusa uświadamia oklepane wyrażenia z naszych modlitw. Nie jestem idiotką, umiem sobie wyobrazić cierpienia na skutek przebijania członków i powolnego konania w pozycji dodatkowo wzmagającej ból, niemożliwy do opisania. Jednak uważam, że i tak zanim obejrzałam ten film, traktowałam tę mękę jakoś lightowo. Jezus cierpiał za nas, bo musiał, żeby nas zbawić, zmartwychwstał, finito. Ciężko mi było oglądać film Gibsona, jednak zapuchnięta od płaczu nie mogam odejść od telewizora. jestem przekonana, że taki obraz był potrzebny. Od dziecka jesteśmy tak obeznani z obrazem Jezusa na krzyżu i bywa, że nie pojmujemy ofiary przez Niego złożonej. Powszednieje nam ten Zbawiciel przybity do dwóch drewnianych belek, bo przecież w efekcie i tak zmartwychwstał. Mamy w głowie jedynie symbolikę krzyża, co nie zawsze pomaga pojąć ogrom jezusowej miłości do nas, do prawdy, do własnych przekonań, ogrom posłuszaństwa Bogu.
I, co ważne, nie chodzi w tym wszystkim o to, żeby znienawidzić Żydów, za to, że posłali Jezusa na krzyż, bo i takie zdanie w recenzjach czytałam. Ewidentnie stronnicze i głupie.
Zamiast rzucać nienawistne i bezsensowne sądy i uwagi, skupmy się też na świetnych kreacjach aktorskich kobiet: Mai Morgenstern i Moniki Bellucci. Warto też posłuchać pieśni "Ave Maria" w wykonaniu Olgi Szyrowej zobrazowanej scenami z filmu.






https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEioeKYsVxqx6RYrMQncf1LD5mfq9flnXfDLwdLrsCSf48t9OLk8wLsLmdzCPkfGqiW1NmWFacv4yA1tQ8f3Sq56yEu7gA2XzRFK0iueQp0jR28L-Bb0PZeDFVjZ_u7yk7KBg1DTUZrBqXaG/h120/passion_mary.jpg


https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjh4f1G-ovjKCWVTXIM3CILpiLENY1t8-h_3c_mqu4HRMSB3IgqNFEcKT3tB4dSfN4X7k_TOD0rU-a-V8hWVOt0IiEll9rEJXL_J77MCyjWzkaUkR_YpA4Y0gJxGjH6sFir_Lq5MFY-6BG-/h120/004POC_Maia_Morgenstern_013.jpg

piątek, 12 kwietnia 2013

Seks mieszka w głosie. Garou, Kaas, Wysocki, Kaczmarski, Szyrowa.

Witam serdecznie. Dziś coś dla uszu. Moje ulubione utwory i wykonawcy.
Odkąd pamiętam byłam bardzo wrażliwa na tembr głosu. Już jako wczesna nastolatka umiłowałam sobie Davida Bowie i co poniedziałek lekcje kończyłam o dwa w-fy za wcześnie, żeby tylko móc zkompletować dyskografię Bowiego, którego płyty puszczali wówczas, jedna po drugiej, o piętnastej w "trójce". Na studiach słuchałam Turnaua, Bajora i Mecury'ego. Później przyszedł czas na Garou. W przypadku Garou trudno jest mówić o jako takiej twórczości, ale nikt nie odmówi mu wspaniałego głosu i lekkości w jego używaniu. Po prostu mógłby śpiewać tekst ulotki z proszku do prania, byle po francusku. W dużej mierze odnosi się to także do Patricii Kaas.


Tak, więc....cudowna pieśń Edith Piaf w wykonaniu tych dwojga." L'hymn a l'amour"


Dwa lata temu, późno w nocy, nie pamiętam na którym kanale telewizj,i obejrzałam dokument o portugalskim fado i znów dałam się ponieść głosowi. Był to kobiecy głos należący do Marizy, zjawiskowej postaci. Swoją drogą chciałabym mieć tak kształtną głowę.  Oto pieśń z jej nowej płyty.




Z innej beczki. Głos, który mnie hipnotyzuje, niezależnie od tematu pieśni. Ś.p.  Włodzimierz Wysocki i jedyna jego piosenka poświęcona Marinie Vlady - nie będzie nadużyciem jeśli napiszę, że była miłością jego życia. Choć dla niej była do trudna miłość.
I tak "Liryczieskaja" - tł. "Piosenka Liryczna":



I jak tu go nie kochać? Ja przepadłam z kretesem.


Kolejny twórca z głosem to ś. p.  Jacek Kaczmarski. Słucham wszystkiego. W tym wypadku to nie tylko pieszczota dla uszu, lecz także lekcja. Każda pieśń czegoś dotyka i trzeba zająć własne stanowisko. Moglibyśmy dać już spokój wszędobylskim "murom" i dostrzec, że Kaczmarski tworzył nieprzerwanie do 2002 roku. Moim zdaniem Jacek był erudytą, lubię patrzeć na świat jego oczami.

"Wyznanie kalifa, czyli o mocy baśni"



Nie mogę odmówić sobie wklejenia jeszcze jednego filmu. Nic nie wiem o tej kobiecie. Trafiłam tylko na ten jeden utwór. Jej "Ave Maria" wraz z obrazami z "Pasji" Mela Gibsona dla mnie stworzyła już jedność. 
Porywający głos, który czuje się gdzieś w trzewiach - Olga Szyrowa:




Prawda, że rozdzierające? Warto zajrzeć do you tube i zobaczyć filmik z "Pasją"  Gibsona i Szyrową w podkładzie, niezapomniane przeżycie.